Siedziba ŚZChiO - Dom Oświatowy Biblioteki Śląskiej w Katowiach

Francuska 12. Dom, który od początku miał służyć kulturze
Przy ulicy Francuskiej 12 w Katowicach mieści się dziś siedziba Zarządu Głównego Śląskiego Związku Chórów i Orkiestr. To adres szczególny nie tylko ze względu na modernistyczną architekturę. Historia tego miejsca prowadzi wprost do idei społecznej aktywności, oświaty i kultury – wartości, które niemal sto lat temu zdecydowały o powstaniu Domu Oświatowego.
Kiedy wchodzimy dziś do gmachu przy Francuskiej 12, łatwo potraktować go po prostu jako jeden z charakterystycznych budynków katowickiej moderny. Jego historia jest jednak znacznie bardziej złożona. Nie powstał jako typowa siedziba biblioteki. Miał być miejscem wspólnym: dla książki, wiedzy, organizacji społecznych, spotkań, wykładów i aktywności kulturalnej. Portal wKatowicach.eu przypomina, że Dom Oświatowy uroczyście otwarto 11 listopada 1934 roku, a wojewoda śląski Michał Grażyński określił go wówczas słowami: „Dom, który ma być twierdzą myśli polskiej...”. Historię poprzedzającą otwarcie gmachu szczegółowo rekonstruuje Anita Tomanek w publikacji Francuska 12. Kalendarium działalności Domu Oświatowego na łamach „Polonii” i „Polski Zachodniej” (11 listopada 1934–1 września 1939 roku). Udostępnione nam fragmenty książki pokazują, że za monumentalną bryłą budynku kryje się długa historia społecznego wysiłku, ambicji i – bardzo prozaicznych – problemów finansowych.
Zanim powstał budynek, była idea
Po przyłączeniu części Górnego Śląska do Polski w 1922 roku zaczęto intensywnie rozwijać polskie instytucje kultury, nauki i oświaty. Anita Tomanek opisuje ten okres jako czas powstawania m.in. Biblioteki Śląskiej, Teatru Polskiego, późniejszego Instytutu Pedagogicznego, Muzeum Śląskiego czy Śląskiego Konserwatorium Muzycznego. Równocześnie działały stowarzyszenia, biblioteki, czytelnie i organizacje społeczne. Właśnie w tym środowisku narodziła się myśl o stworzeniu dużego ośrodka skupiającego działalność kulturalno-oświatową. Z inicjatywą wystąpiło Towarzystwo Czytelni Ludowych. Idea nie sprowadzała się jedynie do zapewnienia miejsca na książki. Tadeusz Stark pisał w 1928 roku, że przyszły obiekt nie powinien służyć celom ekonomicznym, partyjnym, klubowym ani rozrywkowym, ale przede wszystkim oświacie – jako wspólny ośrodek przedsięwzięć kulturalnych i edukacyjnych Górnego Śląska. W zamierzeniu miał być jedną z najważniejszych tego typu instytucji w Polsce i czerpać z doświadczeń europejskich placówek. To niezwykle ciekawa perspektywa także dzisiaj. Najpierw pojawiła się potrzeba społeczna i wizja działalności. Dopiero później architektura.
Francuska 12 nie była oczywista
Droga do obecnej lokalizacji także nie była prosta. Towarzystwo Czytelni Ludowych pozyskało parcelę od miasta Katowice w 1924 roku. Transakcję sfinalizowano 7 lipca, płacąc 43 500 złotych. Jak wskazuje Anita Tomanek, działka znajdowała się pomiędzy ulicami Francuską, Wojewódzką i 31 Marca, jednak lokalizacja przyszłego gmachu przez pewien czas pozostawała przedmiotem rozważań. 26 września 1924 roku powołano trzydziestoosobowy Komitet Budowy Domu Oświatowego pod przewodnictwem Tadeusza Starka. Problem był zasadniczy: pieniędzy wystarczało na zakup terenu, ale nie na rozpoczęcie budowy. Rozpoczęło się więc poszukiwanie funduszy i przygotowywanie koncepcji. Analizowano rozwiązania stosowane w podobnych obiektach w Anglii, Austrii, Belgii, Czechach, Danii i Jugosławii. W listopadzie 1926 roku podczas zjazdu oświatowego TCL apelowano już otwarcie o wsparcie przedsięwzięcia ze środków publicznych. W marcu 1927 roku Sejm Śląski przeznaczył na ten cel dotację w wysokości 250 tys. złotych.
Funkcjonalizm zamiast dekoracji
Kolejnym krokiem był konkurs architektoniczny. Wpłynęło sześć projektów. Ostatecznie do realizacji wybrano propozycję Stanisława Tabeńskiego i Józefa Rybickiego z Katowic. Anita Tomanek zwraca uwagę, że budynek zaprojektowano w duchu funkcjonalizmu: komunikacja wewnętrzna miała być prosta i ekonomiczna, pomieszczenia dobrze doświetlone, a fasada – oszczędna, ale jednocześnie podkreślająca monumentalność gmachu. Także współczesny opis Francuskiej 12 wskazuje budynek jako jeden z przykładów katowickiej moderny. Budowę rozpoczęto na początku 1929 roku. Jej ukończenie planowano początkowo na rok 1930, w którym TCL obchodziło pięćdziesięciolecie istnienia. Tego terminu nie udało się dotrzymać. Wielki kryzys gospodarczy uderzył również w to przedsięwzięcie. W 1930 roku gotowy był stan surowy, którego koszt Anita Tomanek podaje jako 1 072 000 złotych, ale do wykończenia i wyposażenia wnętrz potrzebowano jeszcze ogromnych środków. Budowa trwała dalej, finansowana z subwencji oraz społecznych i prywatnych wpłat. W sierpniu 1931 roku udało się ukończyć jedno ze skrzydeł od strony ulicy Francuskiej. Przeniesiono tam Bibliotekę i Czytelnię im. Karola Miarki, a także Sekretariat TCL na Górny Śląsk. Kryzys doprowadził jednak ostatecznie do przejęcia inwestycji przez Skarb Śląski, co pozwoliło przyspieszyć dalsze prace. Budowę ukończono w 1934 roku. Według przywoływanych przez Tomanek danych koszt wyniósł około 1,8 mln złotych.

Dom, który naprawdę żył
11 listopada 1934 roku rozpoczął się kolejny rozdział. I właśnie wtedy okazało się, że określenie „Dom Oświatowy” nie było pustą nazwą. Nie był to spokojny gmach przeznaczony wyłącznie do przechowywania księgozbioru. Odbywały się tutaj zjazdy, odczyty, bale, rauty, rewie mody i kursy gotowania. Spotykali się żołnierze, księgowi czy hodowcy gołębi. Wśród gości wymieniani są Wojciech Korfanty, Michał Grażyński, Melchior Wańkowicz oraz Stanisław Ignacy Witkiewicz. Z przedmowy do publikacji Anity Tomanek wyłania się jeszcze ciekawszy obraz. Autorka uwzględnia nawet drobne prasowe wzmianki o spotkaniach, wykładach, wystawach, zabawach dla dzieci czy kursach. Wśród przykładów pojawiają się działania bardzo mocno osadzone w codziennym życiu mieszkańców – od organizowania w czasie kryzysu kursów przygotowywania niedrogich potraw po inicjatywy związane z pomocą osobom ubogim. Dom Oświatowy był więc nie tylko instytucją kultury. Był częścią społecznej tkanki Katowic.
I właśnie tutaj jest dziś ŚZChiO
Dla Śląskiego Związku Chórów i Orkiestr adres Francuska 12 ma znaczenie większe niż czysto administracyjne. Siedzibę mamy w miejscu, które od początku projektowano jako przestrzeń dla ludzi chcących działać poprzez kulturę, edukację i aktywność społeczną. Zmieniły się realia, instytucje i narzędzia. Nie zmieniło się jednak to, że kultura potrzebuje miejsc spotkania – takich, w których wiedza krąży pomiędzy ludźmi, rodzą się inicjatywy, a działalność społeczna przestaje być abstrakcyjnym hasłem. Historia Francuskiej 12 przypomina, że budynek może być czymś więcej niż murami. Dom Oświatowy od początku miał być domem działania. Dziś jednym z jego mieszkańców jest śląskie środowisko chóralne i orkiestrowe. I trudno nie dostrzec w tym symbolicznej ciągłości.
Źródła: Anita Tomanek, Francuska 12. Kalendarium działalności Domu Oświatowego na łamach „Polonii” i „Polski Zachodniej” (11 listopada 1934–1 września 1939 roku), fragmenty publikacji z 2023 r. udostępnione do opracowania. ; artykuł „Gmach Biblioteki Śląskiej bez tajemnic! Darmowy spacer architektoniczny po modernistycznym budynku przy Francuskiej 12”, wKatowicach.eu, 10.12.2023.




